Rymowane pory roku


Zima z jesienią bawią się w chowanego,
Znajdź je teraz, rozpoznaj, kochany kolego.
Jeszcze wiosna w to wszystko wmieszała trochę lata,
Zostawiając rąbek zielonego krawata.
Wiosna

„Na pniu gałązki wyrosły malutkie”

Na pniu gałązki wyrosły malutkie.
Na nich pąki w brązowiutkiej skórce.
Z pąków tych listki do słonka wędrują.I wraz z jaskółkami wiosnę nam zwiastują

Lato

“Lato”

Szumi, szumi woda, szumi, szumi las,
szumią, szumią pola lato wita nas.
Szumi, szumi woda, szumi, szumi las,szumią, szumią pola wiatr ochłodzi nas.

„Lipiec”

Lipiec zaczyna wakacje.
W lipcu kwitną akacje.
W lipcu (na pewno mam rację),
lekkie się jada kolacje.
Lipiec to miesiąc gorący,
lipiec to miesiąc pachnący.
W lipcu mam czasu moc,
na trawce rozkładam więc koc.

Na łące koncert lipcowy
Nie słyszą go krety, sowy.
I każdy dzień w lipcu taki.Cieszą się wszystkie zwierzaki.

Jesień

„ Co nam jesień w darze niesie?”

Czerwone jarzębiny
na korale dla dziewczyny,
Grzybów pełne koszyki
na grzybowe smakołyki,
Smaczne warzywa
w ziemi ukrywa,
Kasztany i żołędzie
Pod drzewami leżą wszędzie.
Lecz także:
Jesienne szarugi
I deszczu strugi,
Olbrzymie kałuże, liści kolor żółtyI przemoczone jesienne buty.

“Jesienny wierszyk”

Słońce jesienne zabawia się z nami.
W co? W chowanego, z liśćmi i drzewami.
Raz cicho zgaśnie, to znów ślicznie błyśnie,schowa się za chmurkę, zaświeci przez liście.

Minął wrzesień, przyszła Jesień,

Zaczęła coroczny bałagan.

Jesień to taka panna-chuligan.



Na liściach grafitti w kolorze czerwieni,

Bo jesień nie lubi już wcale zieleni!

A potem jej mało, liście te pozrywa,

Ślady swoich stupek na ziemi zakrywa.



I jeszcze tak przechodzi zawsze i wszędzie,

Że strąca kasztany i strąca żołędzie.

A zaraz potem co innego psoci, a rosy nie zbiera,

Kiedy chmury przymierza i w mgły się przebiera...



...Kasztany chociaż posprzątały po niej dzieci,

Lecz słonko jak świeciło, tak teraz już nie świeci.

Już tylko pozostaje siąść z kawą przed oknem,
Chuchnąć w ręce i szepnąć: "Przynajmniej ja nie moknę!"

Zima

„Szalik”

Zimą, kiedy szron na szybach
i śnieżne zaspy wkoło,
z szuflady wygląda szalik;
patrzy na ciebie wesoło.

Szukasz go na dnie szafy,
w koszyku, pod poduszkami,
a on napuszony patrzy między innymi szalami.
Nie może się już doczekać,
kiedy nim szyję okręcisz
i wyjdziesz na podwórkona łyżwach się pokręcisz.
Kreator www - przetestuj za darmo